sobota, 4 lutego 2012

W pogoni za Owcą!

Mkniemy sobie mkniemy pewnego razu drogą... Aż tu nagle widzimy przed sobą Pana z Owcą na skuterze! Owca darła się w niebogłosy, na pewno wzywając po owczemu pomocy, trzeba więc było ruszyć jej na ratunek!

Przed nami Pan z Owcą
Fot. Kasia W.

Z dzikim okrzykiem "Owcooo! Trzymaj się, uratujemy cię!" dodałam gazu i ruszyłyśmy z Kasią w pogoń za oprawcą. Nie był to łatwy pościg, bo Pan z Owcą zdecydowanie miał większe doświadczenie ze skuterami i tamtejszymi drogami. Gnałyśmy ile sił w naszym czerwonym skuterze (cały czas dodając Owcy otuchy pokrzepiającymi okrzykami), aż nam prawie kaski z głów pospadały, i opracowywałyśmy metodę uwolnenia Owcy - Kasia miała w pełnym pędzie przeskoczyć na skuter porywacza, obezwładnić go i przejąć kontrolę).

I już już miałyśmy ich dogonić i zakończyć misję kiedy nagle i niespodziewanie... wyprzedziłyśmy ich robiąc po drodze tylko kilka zdjęć. Mam nadzieję, że opublikowanie ich w internecie poruszy środowiska owcze na całym świecie i nasza Owca zostanie ocalona!

Fot. Kasia W.


Fot. Kasia W.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz